Mix gościnny – Japonia

Z cyklu miksy gościnne chciałbym dziś zaprezentować mały zbiorek zdjęć z Japonii, nadesłany przez moją osobistą siostrę. Siostra była tam służbowo, a właściwie naukowo, więc wybaczam jej, że nie przywiozła 64 gigabajtów zdjęć fur stuningowanych w stylu bosozoku oraz jakiegoś mercedesa wylicytowanego na jednej z tych słynnych aukcji.

Przywiozła za to sporo zdjęć japońskich taksówek. Które, jak się wydaje, wszystkie wyglądają tak samo, od 30 lat, różniąc się tylko kolorem.

Drugim ciekawym tematem, który aż prosi się o głębsze opracowanie, są kei cary, czyli (na wypadek gdyby ktoś nie wiedział) małe samochody spełniające kilka różnych ograniczeń, a kupowane masowo ze względu na niższe opodatkowanie. Aktualnie kei car może mieć maksymalnie 3,4 metra długości i półtora metra szerokości (ale aż dwa metry wysokości!), silnik o pojemności maksymalnej 660 cm3 i mocy 64 koni. Maluch by się łapał, ale japońscy konstruktorzy wykorzystują te ograniczenia znacznie lepiej, konstruując auta, które wyglądają, jakby przed chwilą zderzyły się czołowo z pionową ścianą.

Keicarowa stylistyka pojawia się też w większych autach.

Choć nie samymi kei carami Japończyk żyje – tutaj widzimy w ruchu nawet land cruisera, i to zdaje się V8.

Tutaj całkiem normalna mazda i coś, co wygląda na sporego minivana Toyoty.

Ktoś w zaciszu wiejskiej rezydencji konesuje nawet jaguara.

A policja – jak każda porządna policja – jeździ porządnym, sporej wielkości sedanem.

Na tym kończymy naszą relację, dziękuję państwu za uwagę.

 

9 thoughts on “Mix gościnny – Japonia

  1. Uwielbiam japońskie taksówki. Kupiłbym taką nową w salonie i jeździł na co dzień do końca życia mojego lub jej (prędzej mojego). Prawdziwy triumf rozsądku i praktyczności nad formą.

  2. Nareszcie „Bamba się odmurczyła i goła powróciła” (cytat) i można oglądać Imageshacka. Ta Japonia to jakaś inna jest. Najbardziej fascynujące to kei-cary. Urocze toto i z sensem.

    • Nie wiem, co to jest bamba (czy to jakiś poznanski slang? Tam są bambry) ale fakt, imageshack wrócił do życia, chociaż nie obyło się bez ręcznego podlinkowania paru zdjeć na nowo.

  3. Szkoda że tak mało tych fotek bo Japonia to kraj który mnie fascynuje od dziecka.
    Jak tak się spojrzy na ulicę to rodzi się pytanie gdzie te wszystkie japońskie samochody : Avensisy , Mazdy 6tki, Lancery i inne Lexusy ? Chyba w USA i UE tylko bo tam u nich to specyficzne modele ganiają których nie uświadczysz poza JP.

  4. Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
    W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy,
    Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
    A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!

    Trzy, samołóż wywiorstne, gręzacz tęci wzdyżmy,
    Apelajda sękliwa browajkę kuci.
    Greni małopoleśny te przezławskie tryżmy,
    Aż bamba się odmurczy i goła powróci.
    Stanisław Lem
    „Cyberiada” („Wyprawa I A, czyli Elektrybałt Trurla”)

    Tak mi się jakoś skojarzyło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *